Uśmiechnęłam się do suczki.
-Dobrze...-zaczęłam się oddalać - do zobaczenia! - krzyknęłam
-Do zobaczenia!-odkrzyknęli za mną a ja
pognałam przed siebie. Bardzo szybko zauważyłam,że doskwiera mi głód.
Upolowałam jakąś sarnę i zaczęłam jeść. Jadłam łapczywie i gdy inne psy
przechodziły patrzyły obrzydzone na moją czerwoną od krwi twarz. Gdy
zjadłam poszłam się wykąpać, a po kąpieli poszłam do jaskini. Najedzona i
umyta położyłam się spać.
-Kto tam?-spytałam się gdyż usłyszałam stąpanie.
-To ja Robbie - pies wszedł z szerokim uśmiechem.
-Nie strasz psów po nocach - uśmiechnęłam się do psa.
Robbie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz