czwartek, 5 lutego 2015

Od Spirali C.D.Alvin

Zaczęliśmy się zakradać. Byliśmy na tyle blisko aby zaatakować. Alvin ruszył. Skoczył mu na zad a ten runął na ziemię. Jednak Alvin nie miał aż tyle sił aby go przytrzymać. Jeleń wstał. Targał się na wszystkie strony. Ja wyskoczyłam z krzaków i nieświadomie rzuciłam mu się na szyję choć miał to zrobić Alvin...Pies puścił jelenia jakby wiedział,że nie ma szans (jeleń). Rozszarpałam mu na żywca szyję. Po chwili starań ukazała się tętnica.
-Teraz ty - Alvin patrzył na mnie jak na potwora. Zdałam sobie sprawę,że całą twarz miałam we krwi. Pies podszedł a ja wskazałam tętnicę.





Alvin?Sorry,że nie odpisywałam, nie mogłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz