I tu leżał pies pogrzebany. Nuka wpadła zarazem na genialny, ale i bardzo kłopotliwy pomysł. Czym my ją nakarmimy? Początkowo spojrzałem na Nukę, lecz ta powiedziała, że mleka nie ma, a ja... wybuchnąłem śmiechem.
-Z czego tak rżysz?- spytała zdziwiona- Chyba nie z mojego pytania?
-Nie, ale patrzysz na mnie jakbym to ja miał mleko- zaśmiałem się po raz kolejny, lecz po chwili opanowałem się- Może zapytamy się kogoś?- wiedziałem, że ten pomysł nie był zbyt dobry, ale gdy tylko spojrzałem na wychudzone boki Kiary, zapomniałem o oburzeniu jakie mogą mieć inne psy.
-To nie jest taki zły pomył, ale pytanie... Od kogo?- zapytała, patrząc to na mnie to na szczeniaka.
-Jedyną suczką, która ma dzieci jest Niita, ale... właśnie jest ale, które utrudnia całą sprawę- przekręciłem się by małej było wygodnie. Kichnęła dwa razy co mnie lekko zaniepokoiło.
-Nie wiadomo czy się zgodzi. Warto było zapytać inne suczki, ale wątpię by któraś miała nie mając szczeniaków- westchnęła suczka, a jej mina spochmurniała.
Przyjrzałem się jej i posłałem ciepły uśmiech. Nie lubiłem gdy była smutna, przygnębiona czy zła.
-Ej, Nuka... Wymyślimy coś. Może zostawimy tutaj małą na pięć minut lub któreś z nas tutaj zostanie, a drugie pójdzie zapytać się Niity czy też inne suczki czy mogą nam pożyczyć. Ja osobiście nie znam się na tych sprawach- pokręciłem głową sam zastanawiając się czy nie ma lepszego wyjścia.
-Marvel, a potem to co?- zaniepokoiła się ponownie.
-Potem? Myślę, że będzie trzeba jej nauczyć spożywać mięso. Królik ma najbardziej słodkie i miękkie albo któreś z ptaków... Wiesz co, powiem ci tak, że jesteśmy położeni w trudnej sytuacji, ale sądzę, że najpierw powinniśmy się dowiedzieć czy mała ma rodziców lub jaką rodzinę lub gdzie mieszkała. Samo imię mi nie wystarcza i myślę, że dla niej też będzie ciężko- odpowiedziałem i posłałem Nuce kolejny uśmiech.
Ona była tak zmienna jak pogoda. Raz się uśmiechała szeroko, że nie potrafiłem jej uspokoić, a raz była poważna i zdyscyplinowana. Niesamowite, że znalazłem taką znajomą, a nawet przyjaciółkę...
Nuka?
Wena poleciała fru, fru razem z fizyką xd
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz