czwartek, 5 lutego 2015

Nowa suczka!- Rumba


Imię: Rumba Diana, ale każdy mówi jej Rumba. 
Zdrobnienie: Nie ma, jej imię jest wystarczająco krótkie, ale nie obrazi się gdy ktoś jej wymyśli. Byle nie było złośliwe.
Płeć: Suka
Wiek: 4 ciężko przeżyte lata
W hierarchii: Uwielbia szczenięta, dlatego została ich opiekunką.
Charakter: Rumba to ciekawy pies. Na pierwszy rzut oka jest ona oazą spokoju, zrównoważenia. Wprawdzie bardzo miła, pomocna i ułożona, a przede wszystkim wychowana z niej psina, ale czasem ma ''odchyły''. Co mam na myśli? Rumba czasem tak bez powodu śmieje się w głos, tarza po ziemi (oczywiście się przy tym brudząc), już nie mówiąc gdy coś ją naprawdę rozśmieszy, wtedy trzeba ją zbierać z podłogi. A to nie będzie takie łatwe...
Ale jednak R.D to nie taki śmieszek... gdy ktoś ją zdenerwuje inaczej WPIENI do szpiku kości nie będzie taka potulna. Wprawdzie nie zmieni się w maszynę do zabijania- bo jest niska i nie będzie igrać z ogniem, tzn. dużymi psami, ale za to naprawdę pogryzie, poszczypie, podenerwuje, poodgryza wszystko co do życia potrzebne a potem powiesi nad kominkiem. Tak. Tak zrobi. No może nie do końca, ale podobnie. 
Podsumowując: Miła, cholernie zabawna i zadziorna psina.
Motto:  Jesteś urodzony, by zwyciężać, jednakże, aby być zwycięzcą musisz zaplanować zwycięstwo, przygotować się do zwycięstwa i oczekiwać zwycięstwa.
Lubi: Rumba bardzo lubi zimę, śnieg, lód i wszystko co z tym związane, a najbardziej wyścigi i tarzanie się w śniegu. Taaak to jest jej żywioł. Prócz tego wprost przepada za kąpielami w jeziorze, rzece. Nie ważne czy w zimie czy w lecie.! A i jeszcze bardzo, ale to bardzo lubi towarzystwo innych psów. 
Nie lubi: Nie lubi zawziętych, wrednych psów. Nienawidzi tych ''złych, podłych i okrutnych''. Ma ich gdzieś za przeproszeniem, ale w końcu świat bez debili byłby nudny... Nie przepada za słońcem, latem i roztapianiem się w upale... Nie toleruje wszelakich małych zwierząt. A szczególnie kotów.
Umiejętności: Rumba wspaniale pływa, jest mistrzynią wyścigów. Cudnie skacze, jej rekord to 1,5 metra. Biorąc pod uwagę jej wzrost to całkiem duży wynik. Głośno szczeka. R.D nie radzi sobie za to z długimi dystansami. Nie potrafi się kamuflować. 
Wygląd:
Rasa: Cocker spaniel, ale czy rasowy to Bóg wie...
Maść: Złota
-Wysokość: 45 cm WK
Ciekawostki: Dużo ich jest, ale zdradzę tylko niektóre:
-Kocha zimę, ale nienawidzi śniegu, który przyczepia się jej do kudłów
-Nie ma serca zabijać jeleni, po tym co się zdarzyło [patrz historia]
-Nienawidzi tego, co robiła [patrz historia]
-Nie pastwi się nad ofiarami. 
-Szanuje to co jej się podaruje
-Nie je kotów, ona je tylko dusi
-Lubi placki, kradła je właścicielowi
Partnerstwo: Rumba jest niska, w tej sforze nie ma dla niej psa... Z resztą zwiąże się nawet z gigantem, byle on ją pokochał. Dla niej liczy się miłość, zaufanie i wiara w siebie nawzajem. Szuka tego kto będzie kochał sercem, nie oczami.
Rodzina: Matka Rina i liczne rodzeństwo. 
Historia: Rumba urodziła się w prestiżowej hodowli Cocker Spanieli Angielskich. Niestety ona nie była rasowa, bo jej matka zaszła w ciążę z mieszańcem. Skazano ją na śmierć tylko dlatego, że nie miała czystej krwi... Jej rodzeństwo brutalnie utopiono, ale ona cudem przeżyła, bo jako miesięczne szczenię uciekła. Był to początek zimy. Miała marne szanse na przeżycie. Błąkając się po prosu upadła, niedaleko przy domu, wpadła w śnieg. Było jej bardzo zimno, chciała już umierać, myślała, że Bóg chce, by pożegnała się z życiem... W dodatku przejeżdżające obok auta przejeżdżały kałuże, które chlapały na nią. 
Rumba traciła nadzieje na ratunek kiedy nagle jeden z samochodów zatrzymał się. Wysiadł z niego wysoki, straszy mężczyzna z bronią w ręku. Wziął R.D w ręce i o dziwo zabrał ze sobą. 
Wkrótce okazało się, że to myśliwy, który jechał na polowanie, ale zatrzymał się, by sprawdzić co to leży na drodze... a no pies. 
Facet oczywiście wziął pieska i żyli długo i szczęśliwie. Hmm... nie do końca. Myśliwy tresował Rumbę do polowań i przynoszenia zwierzyny. Nienawidziła tego. W dodatku patrzyła jak ten brutal morduje niewinne zwierzęta dla własnej chorej psychiki... A biedna R.D musiała jeszcze dobijać te stworzenia. Mimo, że jest mięsożercą nigdy nie zapomni polowania 07.04.2013r. kiedy to jej ''właściciel'' zrobił wypad na polowanko ze znajomymi. Wszystko pięknie ładnie, piwko się leje a ci idioci strzelają. ''Na szczeście'' postrzelili tylko jednego. Jelenia. Oczywiście Rumba musiała dobić zwierzaka. Niechętnie podążyła w jego kierunku.. jej oczom ukazał się piękny, potężny król lasu, który umierał w katuszach. Strzał padł mu w zad. R.D nie chciała go udusić, chciała go uratować. Trącała go nosem by ten wstał. Widząć, że suka nie chce spełnić swojego zadania, Myśliwy ledwo trzymając się na nogach podszedł do niej i... wyciągnął nóż. Uciekła, bo myślała, że wceluje w nią. Myliła się. On zadał cios jeleniowi. Właściwie podciął mu gardło. Zwierzę wykrwawiło się w katuszach i agonii. R.D wszystko widziała. Cierpiała razem z nim. Nigdy nie zapomni męczarni zwierzaka. Uciekła w las, jak najdalej.
N ie mogła jeść, nie miała serca zabijać zwierząt, jednak głód przemógł. Musiała coś zjeść. Zabiła zająca. Ale od tamtego czasu jest bardzo delikatna i zabija tylko wtedy kiedy potrzeba, nie męczy ofiar a jelenie omija szerokim krokiem.
Pewnego ciężkiego, majowego poranka znalazła się tu...
Kontakt: OtherParadox

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz