piątek, 20 lutego 2015

Od Mariki CD Sode






-Pewka-powiedziałam pełna entuzjazmu.
     Bardzo cieszyłam się ,że suczka chce mnie oprowadzić po terenach.Może przy okazji spotkamy jakiegoś innego psa lub sunie?A zresztą.Szłyśmy powoli z jednego miejsca do drugiego.Sode od początku tej ''wyprawy'' była nie w humorze.Nie wiedziałam czemu.Może powiedziałam coś nie tak przy naszej rozmowie?Ciągle paplam więc mogłam ją urazić w każdym momencie.Brawo ja.W końcu dotarłyśmy do Blue Cove.Spotkałyśmy tam parę Golden Retriwerów które bawiły się jakimś dziwnym urządzeniem do robienia śmiesznych,przeźroczystych kul.Zabawa wyglądała tak świetnie ,że musiałam się do nich przyłączyć.
-Idziemy?-spytałam uśmiechając się do suczki.
-Pff niby gdzie?-spytała obojętnie.
-Do ty psów-zaśmiałam się.
-Jak chcesz to idź-powiedziała kładąc się na ziemi.
-Śpioch-powiedziałam pędząc w stronę psów.
-Hej-powiedziałam podchodząc do jednego z Goldenów.
-Siemka-powiedział jeden z nich.
-Chcesz spróbować?-spytała sunia.
-Pewnie!-odparłam biorąc tajemnicze urządzonko.
-A wy niby skąd to macie?-spytała podejrzliwie Sode.
-My...em...-wyszeptał jeden z nich.
-Ukradliście...to było oczywiste-odparła znudzona Sode.
     Według mnie Sode przesadzała.Bańki(tak je nazwałam)okazały się być świetnym przyrządem do zabawy.Mogłam dmuchać w to dziwne kółko cały dzień,byle by otrzymać efekt pięknych kółek.Sode co chwile spoglądała na mnie,lecz gdy tylko odwracałam się w jej stronę sunia zamykała oczy.Nie wiedziałam co tu zrobić by ją przekonać co do siebie.Nagle do głowy przyszedł mi pewien plan.Zaczęłam podchodzić do Sode kiedy nagle potknęłam się o długi,bujny ogon jednego z Goldenów.Upadłam a cała zawartość butelki wylała się na głowie suczki.
-Moje oczy!-krzyknęła gwałtownie ocierając oczy łapami.
<Sode?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz