piątek, 6 lutego 2015

Od Maneki'ego CD Sode




Rozmawiałem z członkami watahy, wszystkie wilki martwiły się o swoją alfę.
Poszedłem sprawdzić, co u Loreleí. Wadera powoli odzyskiwała przytomność i unosiła łeb.
-Jak się masz? –spytałem.
-Lepiej – uśmiechnęła się.
-To dobrze. Tamta suczka zaproponowała watasze schronienie – możecie mieszkać w okolicznych lasach.
Wilczyca ściągnęła "brwi".
-A co z tobą? Nie zostajesz z nami?
Westchnąłem.
-To nie jest moje miejsce. Wiesz o tym Lora. – spojrzała na mnie – Znalazłem sforę, do której mam zamiar dołączyć. Będę was odwiedzał, obiecuję.
***
Wieczorem
***
Stan Loreleí poprawił się na tyle, żeby wataha mogła ją przetransportować do nowego domu  - lasu iglastego nieopodal. Przytuliłem Lorę na pożegnanie i podszedłem do Sode No Shirayuki.
O dziwo, suczka wychodziła z jaskini tylko raz, czy dwa. Usiadłem obok.
-Sode… A odnośnie dołączenia do sfory…
-Tak? – uśmiechnęła się.
-Przyjmuję propozycję.
-To świetnie! Już poinformowałam alfę o twoich znajomych –Wskazała na wychodzące wilki. Czyli była na terenach sfory. – trzeba mu będzie również powiedzieć o nowym członku.
Przekrzywiła głowę i przypatrywała mi się chwilę w milczeniu. Nie przerywałem go.
-Chodź, przedstawię cię Maxowi.
Husky wstała i zaczęła się kierować w stronę wylotu jaskini. Nie byłem pewny co o tym myśleć.
-Maneki-Neko?
Podniosłem się.
-Wystarczy… Maneki. Albo Neko  – dodałem po chwili.



Sode? c:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz