-Z tym się akurat nie zgadzam. Przecież to ty zaprosiłaś
mnie do sfory – powiedziałem obojętnie.
Sode ruszyła wolnym krokiem, a ja podążyłem za nią.
-Z natury jestem dość nieufna.
-Wpuściłaś do jaskini watahę obcych wilków i nazywasz siebie
nieufną? – zaśmiałem się.
-To była niecodzienna sytuacja. Potrzebowaliście pomocy. A
ja pomocy nie odmawiam.
Szliśmy przez chwilę w milczeniu. Zastanawiałem się nad
słowami suczki.
Moje rozmyślania przerwał jej głos:
-Jesteśmy nad Przepaścią.
Spojrzałem w dół.
-Co to za rzeka?
-To Rzeka Zguby. Nie wiem dlaczego, ale wszystkim kojarzy
się z samobójstwem.
Nic dziwnego. Rwący
nurt zrywał błotniste brzegi i niósł złamane pnie drzew.
Prychnąłem. Beta spojrzała na mnie pytająco, ale nic nie
powiedziałem.
-Gdzie idziemy teraz? – popatrzyłem na Sode.
-…
Sode No Shirayuki?
Sorry, że krótkie :c
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz