piątek, 6 lutego 2015

Od Lethal'a - CD Witalisa

Warknąłem, odpychając się łapami od Witalisa.
 - Jeszcze się policzymy - powiedziałem cicho i zwróciłem się w kierunku człowieka.
Zmierzyłem go uważnie wzrokiem, podczas gdy on, nie spuszczając z nas spojrzenia, ładował kolejny pocisk. Wyszczerzyłem kły. Myśliwy był raczej drobnej postury, jednak widocznie siły w łapach mu nie brakowało. Prawdopodobnie był zwinny i lekki, może będzie potrafił wspinać się po drzewach... Zmrużyłem oczy. Przeszkodził mi, a jeśli ktoś mi przerywał, zazwyczaj kończył marnie. Zacząłem go okrążać, przy okazji oddalając się od psa, który nie tak dawno był w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Jeśli zrozumie, po co się tak od niego odsuwam, ma szanse na przeżycie... Człowiek zwrócił uwagę tylko na mnie, więc skierował strzelbę w moim kierunku. Zerknąłem kątem oka, na Witalisa. Powoli i ostrożnie podkradał się do niego. Uśmiechnąłem się niewesoło. Zrozumiał.
Z mojego gardła wydobył się chrapliwy warkot, który przerodził się w przeciągłe warczenie.
(Witalis? ty kończ xd)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz