piątek, 6 lutego 2015

Od Atlasa Do Hope

Ta jedna romantyczna chwila z Hope była dosyć..Nie! Atlas!OPANUJ SIĘ CHŁOPIE! Ale Hope jest...NIE! Kiedy patrzyłem w jej piękne czekoladowe oczy czułem się jak...NIE! Opanuj się Atlasie! Więc szliśmy znowu w ciszy na Wolne Pola. Byłem ciekaw jak wyglądają. Gdy doszliśmy moim oczom ukazały się piękne otwarte tereny. Otworzyłem pysk z nie do wierzenia. Hope zamknęła mi go łapą. I uśmiechnęła się do mnie. Ja na nic nie czekając jak jakiś wariat zacząłem biegać jak pies z pęcherzem po polach. Hope zachichotała i już ganiała się ze mną. Krzyknęła:
-Jesteś szalony!
-Ty też!
-Nie ty!
-NIE BO TY!
Przestaliśmy biegać,położyliśmy się w śniegu a raczej na niego opadliśmy. Zapytałem Hope:
-Yyy...Masz partnera??
(Hope?;3)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz