Pierwszy raz u kogoś będę nocować. Byłam wdzięczna suczkę ,że nie będę musiała iść do mojej jaskini sama. Moja również jest przytulna i ciepła ale brakuje w niej drugiej osoby.
-Dzięki.-uśmiechnęłam się do suczki. Ta odwzajemniła gest. Tej nocy nie chciało mi się spać. Chciałam wykorzystać to ,że nie jestem w swojej jaskini. Chciałam zaszaleć ten jeden raz. Uśmiechnęłam się szalenie do suczki i rzuciłam w nią czymś. Nie wiem co to było bo nie patrzyłam co biorę. Okazało się to królikiem. Zdechłym...królikiem. Przeszły mnie ciarki. Suczka odrzuciłam w moją stronę zwierzaka trafiając mnie prosto w pysk. Przestraszona odrzuciłam zwierza na bok i zaczęłam myć pysk. Jednak po chwili Qu wzięła znowu zwierza i trafiła mnie po oczach.
-Fuu!-krzyknęłam głośno.
-Heh no co..ty zaczęłaś.-zaśmiała się suczka
-Ale ja nie rzucałam w ciebie zdechłym królikiem po pysku!
(Quer?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz