Fanie by było z nimi powalczyć. Zatrzymałam się i rzuciłam się na alfę. Cas zatrzymał się i patrzył na moja walkę z psem. Gdy zabije ich alfę to psy się rozproszą i uciekną. Walka była zacięta i krwawa. Jednak pokonałam psa choć sama z tej walki nie wyszłam cała. Byłam ranna. W kilku miejscach rany były szarpane a w innych otwarte. Potrzebowałam lekarza. Spojrzałam na psa który cały czas obserwował walkę. Ten wziął mnie na kark i szybko pobiegł ze mną do medyka.
(Casley?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz