piątek, 6 lutego 2015

Od Hope - CD Atlasa

Nie powiem, zaskoczyło mnie to pytanie. Przez chwile nie odpowiadałam, nie mogąc odzyskać głosu.
 - Ja... raczej nie.. To znaczy, nie, nie mam - odparłam, trochę się jąkając, co zdarzało mi się niezmiernie rzadko
Pokiwał pyskiem. Po raz setny chyba, zapanowała jakże dokuczająca mi cisza. Gdy on się nie odzywał, poczułam złość, zupełnie bez podstaw. To nie była jego sprawa, nie miał prawa się o to pytać, a jeśli już to zrobił to mógł chyba teraz coś powiedzieć!
 - Co cię to obchodzi? - nim się spostrzegłam, wypowiedziałam te słowa z nieukrywanym gniewem.
Tym razem on stanął osłupiały, słysząc mnie. Tak, był zaskoczony. Szczęka lekko mu zadrżała, jednak gdy się odezwał brzmiał zupełnie spokojnie i opanowanie.
 - Po prostu się spytałem...
 - Tylko, że to nie twoja sprawa! - odparłam, podnosząc lekko głos
Oczy mu zabłysły gniewem. Zrobił krok w moją stronę, jednak ja się nie cofnęłam, podnosząc wysoko pysk, aby mu spojrzeć prosto w oczy.
 - Chciałem wiedzieć, jeśli jednak tak bardzo ci przeszkadza, że interesuję się twoją osobą, to proszę bardzo! Już idę! - warknął
Spuściłam wzrok. Miał rację, a ja jak zawsze wszystko musiałam zniszczyć. Przez moją porywczość pewnie stracę potencjalnego przyjaciela.
 - Przepraszam - mruknęłam skruszona
(Atlas? weny brak, nie miałam co napisać xd)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz