-Dobra robota moja droga- uśmiechnąłem się do Quer, a ona odwzajemniła gest. Zamyśliłem się.
-Czy nie uważasz, iż przydałoby się nowe posłanie do komór nory?- spytałem. -W końcu to ma już swój wiek, a świeże będzie cieplejsze i lepsze- zauważyłem.
-Chyba masz rację- potwierdziła moja partnerka. Zaleciłem jej pozostać w norze, a sam wybrałem się na polowanie by pozyskać przedmiot, o którym toczyliśmy krótką rozmowę. Poruszałem się spokojnie po lesie, w dość szybkim truchcie. Szybko wypatrzyłem potencjalną zdobycz, opracowałem plan ataku i ruszyłem przed siebie pewnym krokiem.
***
Miałem na grzbiet zarzucone już kilka skór, mniejszych zwierząt jakie upolowałem. Po ostatnim polowaniu, postanowiłem zabrać ciało ofiary do nory byśmy razem z Quer mogli się nią posilić. Jak postanowiłem, tak zrobiłem. Zjedliśmy mięso, a potem pozyskaliśmy ciepłe futro. Wyścieliliśmy wszystkimi skórami komory, a potem położyliśmy się w głównej komorze obok siebie i zaczęliśmy swobodnie rozmawiać.
-Nie sądzisz, że powiększyliśmy tę komorę trochę za bardzo?- spytałem by poznać opinię mej drugiej połówki. Bardzo mnie to ciekawiło.
-Nie, myślę, że jest w sam raz- uśmiechnęła się Quer.
-Co dalej? Masz jakieś konkretne plany?- spytałem, gdyż nie byłem pewny przyszłości, która pozostawała dla tak młodej pary jak my tajemnicą, którą jak najszybciej chciałem odkryć. Byłem też ciekawy czy Quer chce zrobić coś konkretnego, czy może po prostu chce zdać się na los...
Quer? ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz