Pokiwałem głową. Jeśli jej sprawa to jej sprawa. Po co wiedzieć jeśli to mi do szczęścia nie jest potrzebne?
-Dobrze nie mów.-powiedziałem do suczki.
-Ale jak tak bardzo nalegasz...-odpowiedziała. Jezu przecież ja nie nalegam! Walnąłem swoją łapą w swoje czoło.
-Ja nie nalegam.-wybuchłem niepohamowanych śmiechem.
-No ale gdybyś nalegał..
-Nie nalegam!-zaśmiałem się głośniej
-Dobra spokój bo gorączki dostaniesz.-powiedziała poważnie.
-Gorączki?! Ja już mam gorączke!-śmiałem się nadal
-Zaraz to sprawdzimy.-uśmiechnęła się pod nosem.
(Su brak weny xd)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz