Spojrzałam zdziwiona na psa. Nie spodziewałam się po nim takiej reakcji.
- Na co czekasz? - krzyknął Max. Podeszłam powoli do leżącego jelenia. Byłam tak blisko, że nasze pyski niemal się stykały. Spojrzałam zwierzęciu w oczy po czym... parsknęłam śmiechem.
- Co ty robisz? To nie czas na śmiech!
- Wybacz Max ale... - nie mogłam opanować tego śmiechu. Ledwo mogłam się powstrzymać - Daj mi chwilę. - wzięłam kilka głębokich oddechów. Patrzyłam jak alfa siedzi bezradny przy jeleniu. Śnieg zabarwił się na czerwono. W końcu uspokoiłam się na tyle że mogłam coś powiedzieć
- Dobra Nick, chyba już dość. - na te słowa, uszy jelenia drgnęły. Otworzył powoli oczy, a na jego pysku również można było dostrzec uśmiech. Max znieruchomiał.
- Co to znaczy? - pies otworzył szeroko oczy ze zdumienia, kiedy zwierzę bez trudu podniosło się na nogi. Spojrzał na mnie pytająco, a ja podeszłam do zwierzęcia, które jeszcze chwilę temu było umierające.
- Max, pozwól że przedstawię ci mojego znajomego Nick'a. Nick, to jest właśnie Max. Alfa sfory do której dołączyłam.
- Miło mi cię poznać Max - odezwał się jeleń, nie kryjąc radości - Sode nieco mi o tobie mówiła. - alfa siedział na czerwonym śniegu wyraźnie zbity z tropu
- Poznałam Nick'a jeszcze zanim dołączyłam do Crazy Dog's. - oznajmiłam - Chodziłam przez kilka dni po lesie, aż któregoś razu Lily powiedziała mi o znajdującym się niedaleko jeleniu, który został zraniony przez myśliwego. Od razu się do niego udałam. Pomogłam mu dojść do siebie i tak jakoś wyszło, że poznaliśmy się bliżej. A kiedy Nick wydobrzał... pożegnaliśmy się w przyjaźni.
- Ale... ja nadal nie rozumiem... - zaczął pies
- Kiedy zobaczyłam Nick'a postanowiłam zrobić ci małego psikusa. Z początku miałam nadzieje, że to ja udam poszkodowaną, ale wyszło na odwrót.
- A ta krew? - powiedział Max dotykając czerwonego śniegu
- To tylko sok z jarzębiny - odparłam z uśmiechem
- Mam nadzieję, że nie gniewasz się na nas za ten mały żart? - spytał Nick podchodząc bliżej - Shirayuki powiedziała mi jakiś czas temu, że z przyjemnością nas sobie przedstawi jeśli będę miał ochotę. Tylko najpierw musiałem się przekonać czy gustujesz w jeleniach. - dodał ze śmiechem. Max pokręcił głową
- Cóż, muszę przyznać że nieźle mnie nabraliście. A po tobie w życiu nie spodziewałbym się czegoś takiego - powiedział Max spoglądając na mnie. Jego wesołe oczy mówiły same za siebie, że sam miał niezły ubaw z całego przedstawienia.
- Nie ocenia się książki po okładce. - odparłam - Rzadko, ale czasem zdarza mi się otworzyć na innych. Zwłaszcza kiedy przebywam wśród zaufanych przyjaciół. A wiem, że zarówno Nick'owi jak i tobie mogę zaufać.
<Max? było zaskakująco xd >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz