- Ojej przepraszam - Marika zaraz do mnie podbiegła - Nic ci się nie stało?
- Nie, na szczęście nie - odparłam sucho. To zdecydowanie był kolejny minus dla suczki - Możemy iść dalej? Chciałabym już skończyć to zwiedzanie. Mam inne sprawy na głowie - warknęłam. Rzadko dawałam się ponieść emocjom, ale ta suczka wyjątkowo mnie denerwowała. Nie wiem czemu... tak po prostu. Zastanowiłam się więc gdzie teraz zabrać Marike. Nagle do głowy wpadł mi Mglisty Las.
- Chodźmy. - powiedziałam i ruszyłam naburmuszona z miejsca. Suczka ruszyła powoli za mną. Po kilku minutach ciszy postanowiła chyba zaryzykować rozmową
- Więc... lubisz tą sforę?
- Gdybym jej nie lubiła to chyba by mnie tu nie było. - zauważyłam
- No taak... - odparła. Spojrzałam na nią. Widać było, że chce znaleźć jakiś temat do rozmowy.
<Marika? >
- Nie, na szczęście nie - odparłam sucho. To zdecydowanie był kolejny minus dla suczki - Możemy iść dalej? Chciałabym już skończyć to zwiedzanie. Mam inne sprawy na głowie - warknęłam. Rzadko dawałam się ponieść emocjom, ale ta suczka wyjątkowo mnie denerwowała. Nie wiem czemu... tak po prostu. Zastanowiłam się więc gdzie teraz zabrać Marike. Nagle do głowy wpadł mi Mglisty Las.
- Chodźmy. - powiedziałam i ruszyłam naburmuszona z miejsca. Suczka ruszyła powoli za mną. Po kilku minutach ciszy postanowiła chyba zaryzykować rozmową
- Więc... lubisz tą sforę?
- Gdybym jej nie lubiła to chyba by mnie tu nie było. - zauważyłam
- No taak... - odparła. Spojrzałam na nią. Widać było, że chce znaleźć jakiś temat do rozmowy.
<Marika? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz