Błąkałem się po lesie szukając schronienia żeby odpocząć i się wyspać.
Znalazłem jakąś jaskinie myślałem że była pusta okazało się że mieszkają tam wilki.
- Ej spadaj - krzyknął jeden
- Wybacz myślałem że jest pusta - powiedziałem usprawiedliwiając się
- No to źle myślałeś a teraz spadaj - powiedział i mnie odpędził
Uciekłem daleko i napiłem się z jednego potoczka. Po dalszej wędrówce
byłem zmęczony i wyczerpany. Znalazłem kolejną jaskinie była mniejsza i
przytulniejsza.
Zawołałem i jakiś głoś wydobył się z jaskini był to głos suczki.
- Przepraszam czy wiesz czy jest jakaś w pobliżu wolna jaskinia - zapytałem
Wtedy suczka wyszła z jaskini i wskazała palcem na jednego z psów który wskazał mi jaskinie.
<Hope?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz