sobota, 21 lutego 2015

Od Maxia CD Mariki

Zaśmiałem się lekko pod nosem raz jeszcze. Sunia wydawała się miła, serdeczna. Wręcz biło od niej dobrem. 
-Ładne imię- Palnąłem nieprzemyślanie. 
-Dzięki -odparła.
-Mogę mówić ci Marry? Mary? 
Suczka zastanowiła się chwilę po czym rzekła:
-Tak, jasne. 
Ucieszyłem się. 
-Słuchaj, wiem że jesteś nowa, więc może pokażę ci gdzie możesz przenocować? Mamy tu jaskinie oraz inne tereny, ale uwierz mi, że w grocie będzie najbezpieczniej.
-Z miłą chęcią- podniosła głowę- prowadź. -wydała rozkaz
Ruszyliśmy przed siebie. Szliśmy dosyć długo wzdłuż Wolnego Pola. Wkrótce byliśmy nad Blue Cove.
-Ale tu pięknie!- Odezwała się Marika, choć wcześniej siedziała cicho.
-Cudownie.. wiem! 
I znów zapadła cisza. Zaczęliśmy skakać po skałach. Zatrzymałem się i ostrzegłem:
-Na naszych terenach są jeszcze inne jaskinie, ale te tu zapewniają stały dostęp do wody, położenie jest trudno dostępne, a żeby ktokolwiek się tu dostał musiałby być niesamowicie zwinny.  
-A więc jaskinia idealna?- zapytała retorycznie Mary
-Nie do końca, zwierzyny tu nie złapiesz, jedynie ryby i skorupiaki. Po dużego zwierza trzeba wyjść nad Blue Cove i zapolować, bo jak widzisz idąc tu cały czas schodzimy w dół.
Przytaknęła.
Po chwili byliśmy już o 2 metry od szczeliny w skale. 
-Dobra, teraz kluczowy moment. Tutaj albo jesteś dobrym skoczkiem i dasz radę to pokonać w powietrzu, albo musisz to przepłynąć. 
Ja oddałem susa i chwilę później byłem z jaskini. Zakłopotana Mary trzęsła się trochę. Ale prawie dała rady! Odbijając się od ziemi niestety wpadła do wody. 
-Zimno! Zimno! Zimno! -zaczęła panikować.
Zdziwiłem się.
-Co ty pieprzysz?- zaśmiałem się. -Przecież tu woda jest wiecznie ciepła! To gorące źródło!
Na psyku Mariki pojawiło się zmieszanie. 
-No chodź- wyciągnąłem łapę i zaśmiałem się.

<Mary? Trzeba by cię wysuszyć i urządzić ci jaskinię! :3>
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz