piątek, 6 lutego 2015

Od Lexi

Przed południem postanowiłam udać się na spacer, niestety sama, ale miałam nadzieję, że spotkam kogoś po drodze. Szłam więc po puszystym śniegu wzdłuż strumyka. Szłam i szłam i nic. Nie spotkałam nikogo, nawet jakiegokolwiek ptaka. Nic. Nuda mnie coraz bardziej ogarniała. Zaczęłam więc biegać, skakać i tarzać się po śniegu. Przez jakiś czas, to mi wystarczyło, jednak i to zaczęło mnie nudzić. Ale dzisiaj nudny dzień. Nic się nie dzieje, kompletnie nic. Ogólnie to byłam zawiedziona. Miałam nadzieję, że dzisiejszy dzień będzie choć trochę inny od reszty.
https://31.media.tumblr.com/230ae38dcec68247db8c293bcce1dc76/tumblr_nhrcs3wH7J1qg9t8yo1_500.gif
"Zobaczyłam zająca"
Po jakimś czasie poczułam głód. Poszłam więc poszukać jakiejś zdobyczy, po dłuższym czasie zobaczyłam zająca. Dobre i tyle, pewnie i tak nic innego nie uda mi się upolować. I rzuciłam się w pościg. Niestety musiałam zapomnieć, że to miało być moje jedzenie i zamiast polować, zaczęłam ścigać się z zającem. Ten nie wiedział co robić, był przerażony i uciekał co sił. Po dłuższym czasie opadłam z sił. Spojrzałam na znikającego w oddali zająca i wtedy dotarło do mnie, że uciekł mi obiad. Ale ja głupia. Zaśmiałam się w duszy. Postanowiłam wrócić znowu nad strumyk, byłam strasznie spragniona. Gdy już ugasiłam spragnienie zobaczyłam, że nie byłam tu sama. Trochę dalej stał duży, puszysty pies, który najwyraźniej mnie nie widział. Choć nie znałam psa, ogromnie ucieszyłam się na jego widok. W końcu poznam kogoś nowego. Szczęśliwa podeszłam do psa.
 - Cześć! - uśmiechnęłam się.

<Maneki Neko?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz