Chodziłem sobie po lodzie nie zważając na to czy się załamie czy też nie. W końcu to tak czy siak nie ważne. Muszę zebrać myśli. Nagle wpadłem na jakąś suczkę chyba rasy border collie. Suczka podniosła na mnie wzrok z przepraszającym uśmiechem. Też się uśmiechnąłem,zapytałem:
-Jesteś z CD?
-Owszem-odparła i szybko dodała z dumą- Jestem także partnerką Hira. Samca Bety.
Zagwizdałem.Znaczy myślałem że zagwizdałem ale tak naprawdę zrobiłem jakiś głupi dźwięk. Bo wywołałem śmiech u suczki. Warknąłem:
-Co?
A suczka...
(Quer?Sorry że krótkie)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz